Reklama

Szkoły: MEN planuje zmiany

Plany MEN wywołują wiele niepokoju – to komentarz ZNP do ogłoszonych przez resort zmian w sieci szkół, kuratoriach i komisjach egzaminacyjnych
Katarzyna Hall

Katarzyna Hall

Foto: Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski BŻ Bartłomiej Żurawski

– Nie mówimy, że to jest złe, ale szkoły mają już dość reform – twierdzi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

W wydanym wczoraj komunikacie napisał: „To kolejne – po reformie ustroju szkolnego z końca lat 90. ubiegłego wieku (...) – diametralne zmiany w oświacie”.

Odniósł się tak m.in. do pomysłu Ministerstwa Edukacji Narodowej łączenia szkół (podstawówek z przedszkolami, a gimnazjów z liceami) w zespoły składające się z kilku placówek. Pisaliśmy o tym wczoraj w „Rz”. Broniarz podkreślił, że reformowanie edukacji bez analiz obecnego stanu nie jest właściwe.

Minister edukacji Katarzyna Hall tłumaczyła wczoraj, że proponowane zmiany pomogą samorządom zarządzać oświatą. W zespole kilku szkół łatwiej będzie zapewnić etaty nauczycielom i np. psychologom. Łatwiej będzie również planować indywidualną pracę z uczniem przez wiele lat.

A to nie koniec zmian. Minister ogłosiła, że chce stworzyć nowy centralny system instytucji edukacyjnych. Na ich czele stanie Krajowy Ośrodek Jakości Edukacji (KOJE) z szefem w randze ministra.

Reklama
Reklama

[wyimek][srodtytul]2012 r.[/srodtytul] wtedy mają zacząć działać nowe instytucje edukacyjne[/wyimek]

– Teraz mamy osiem niezależnych okręgowych komisji egzaminacyjnych, Centralną Komisję Egzaminacyjną i kuratoria, które są udzielnymi księstwami. Chcemy, by był jeden ośrodek, który działa jak wojsko – mówiła szefowa resortu edukacji.

Podlegać mu mają trzy inne. Najważniejszy z nich to Krajowy Ośrodek Egzaminów i Ewaluacji. Powstanie na bazie komisji egzaminacyjnych. Prawdopodobnie przejmie wszystkich ich pracowników i 810 (z ok. 1400) pracowników kuratoriów. Będzie miał sieć ośrodków regionalnych. I ma odpowiadać za egzaminy i za to, czym zajmują się dziś wizytatorzy – nadzór nad kształceniem. Inne zadania kuratoriów, np. pilnowanie, czy szkoły przestrzegają prawa, pozostaną przy wojewodzie.

W MSWiA trwają prace nad reformą administracji publicznej i jeszcze nie wiadomo, w jakim kształcie kuratoria ostatecznie pozostaną.

– Dziś mamy tylko wgląd w wyniki testów uczniów, a nie znamy środowiska szkoły. Skupienie tych informacji pozwoli np. na lepsze analizy, od czego zależą wyniki – uważa Danuta Zakrzewska, szefowa OKE w Łodzi.

Kuratoria nie chcą komentować pomysłu. – To degradacja nadzoru pedagogicznego, który składa się z trzech filarów: nadzoru prawnego, nadzoru jakości edukacji i funkcji wspierania szkół – twierdzi Lech Sprawka, były lubelski kurator, poseł PiS. – Rozdzielenie tych filarów nie wpłynie dobrze na efekty edukacji.

Reklama
Reklama

Z kolei dr Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ, uważa, że reforma kuratoriów jest potrzebna, ale propozycja MEN to mnożenie kolejnych bytów.

A badaniem jakości edukacji powinny się zajmować niezależne instytucje.

KOJE ma też zarządzać Ośrodkiem Rozwoju Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego oraz Ośrodkiem Rozwoju Edukacji z podległymi im centrami. Te instytucje powstaną m.in. z poradni psychologiczno-pedagogicznych i centrów doskonalenia zawodowego. Ich zadaniem będzie wspieranie szkół, np. w tworzeniu programów wychowawczych.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama