Rządowe propozycje dla nauczycieli zaakceptowała tylko Solidarność. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych porozumienie odrzuciły i od wczoraj protestują

W niedzielę Beata Szydło przekonywała jednak, że rozmowy zakończyły się sukcesem. - Bardzo się cieszę, że to porozumienie będzie w tej chwili podpisane przez Solidarność i przez rząd – powiedziała w siedzibie RDS po wyjściu ze spotkania z przedstawicielami związków.

O sukcesie mówił też Ryszard Proksa, szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność". - Jest to sukces, ponieważ jednym z głównych naszych - oprócz płacowego - postulatów była zmiana systemu wynagradzania i to osiągnęliśmy. Można powiedzieć, że wszystkie cztery postulaty, które zgłosiliśmy do negocjacji, zostały przyjęte, stąd jesteśmy w miarę zadowoleni" - zauważył.

Dziś Proksa w rozmowie z TVN24 tłumaczył, czemu zdecydował się na zaakceptowanie propozycji rządu. - Przypominam, że w piątek, po pierwszej turze negocjacji, rada Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania zatwierdziła wyniki porozumienia i upoważniła mnie do podpisania tego - powiedział.

- To nie jest jakaś samowolka czy zdrada, to jest zgoda rady Sekcji Krajowej - dodał.

- Apeluję, zwłaszcza do członków Solidarności, aby się zastanowili, żeby jednak jakaś refleksja ich naszła i żeby nie zostawili dzieci samych - mówił Proksa.

Wniosek o odwołanie

Komisja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania Region Wielkopolska opublikował swoje stanowisko w sprawie odwołania Ryszarda Proksy z funkcji Przewodniczącego KSOiW NSZZ "Solidarność"

"Działania podejmowane przez Przewodniczącego, w tym podpisanie porozumienia w dniu 7 kwietnia 2019 roku w nocy, na kilka godzin przez rozpoczęciem strajku, a także jego wypowiedzi mediach, bardzo zaszkodziły naszemu Związkowi i są powszechnie nieakceptowane przez członków NSZZ "Solidarność"!" - czytamy.