Afera z przyznawaniem stopni doktora sztuki na warszawskiej ASP wybuchła na początku grudnia, gdy absolwent tej uczelni Dariusz Zawiślak poinformował media o cofnięciu stopni naukowych znanej kurator sztuki Andzie Rotenberg oraz Krzysztofowi Wodiczce, artyście wizualnemu i teoretykowi sztuki.
– Nieprzestrzeganie przepisów było przyczyną uchylenia decyzji o przyznaniu stopnia doktora na Wydziale Sztuki Mediów ASP – tłumaczył nam wówczas prof. Stanisław Krawczyński z Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów.
Okazuje się jednak, że problemy z doktoratami uzyskanymi na Wydziale Sztuki Mediów mają teraz znani fotograficy: Tomasz Sikora, Tomasz Tomaszewski oraz Ryszard Horowitz.
Uzyskali oni stopnie naukowe już dwa lata temu, tyle że uczelnia nie zatwierdzała ich przewodów doktorskich w Centralnej Komisji Stopni i Tytułów. A taki obowiązek spoczywa na wydziale od 2012 roku. – Nie zatwierdzaliśmy doktoratów ani pana Sikory, ani pana Horowitza, ani pana Tomaszewskiego – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" prof. Krawczyński. Dodaje, że oznacza to, że nie nabrały one ważności, nawet w przypadku pozytywnej decyzji o przyznaniu stopnia naukowego przez Radę Wydziału Sztuki Mediów ASP.
Profesor wyjaśnia, że doktoraty, które wpływają do komisji, są przez nią oceniane pod względem merytorycznym i proceduralnym.
– W przypadku fotografików tego nie było. Żadne dokumenty do nas nie wpłynęły, ale słyszeliśmy o tej sprawie – mówi prof. Krawczyński. Dodaje, że komisja już od pół roku czeka na stanowisko rektora ASP w sprawie skończenia studiów magisterskich przez fotografików, którzy pięcioletnie studia mieli zaliczyć w dwa lata. – Chcemy wiedzieć, czy mieli do tego prawo – tłumaczy prof. Krawczyński.
Taki zarzut stawia uczelni Dariusz Zawiślak. Twierdzi on, że Tomasz Tomaszewski, Tomasz Sikora czy Ryszard Horowitz w trybie przyśpieszonym skończyli najpierw studia magisterskie, a zaraz potem doktoranckie. Sprawę wyjaśnia też Polska Komisja Akredytacyjna.
O odniesienie się do zarzutów poprosiliśmy ASP oraz samych zainteresowanych. Prof. Janusz Fogler, dziekan Wydziału Sztuki Mediów, napisał w oświadczeniu, że nie będzie komentował sprawy. „Wydział jest spokojny o jakość swoich dokonań" – zapewnił. Z kolei ani Tomasz Sikora, ani Ryszard Horowitz nie odpowiedzieli na naszą prośbę.