Szefem PKA nie będzie już nominat Czarnka

Zmiany w Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Minister nauki Dariusz Wieczorek odwołał 25 jej członków, w tym przewodniczącego.

Publikacja: 28.12.2023 15:26

Minister nauki Dariusz Wieczorek

Minister nauki Dariusz Wieczorek

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Minister nauki Dariusz Wieczorek odwołał dotychczasowego szefa Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Był nim ks. prof. Tadeusz Stanisławski, prawnik, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego, w przeszłości związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Jego miejsce zajmie teraz dr hab. inż. Janusz Uriasz, profesor Akademii Morskiej w Szczecinie. Nowy szef zasiada w PKA od 2012 r.  

Ile osób w PKA odwołał minister Dariusz Wieczorek?

Ks. prof. Stanisławski sprawował swoją funkcję w PKA od kwietnia tego roku. W listopadzie odchodzący minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zdecydował o powołaniu go na kolejną kadencję rozpoczynającą się 1. stycznia 2024 r. – Zrobił to zupełnie niepotrzebnie, nie musiał tego robić, bo nowa kadencja Polskiej Komisji Akredytacyjnej rozpoczyna się w przyszłym roku – mówił podczas konferencji prasowej obecny Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Dariusz Wieczorek. Jak dodał, korzystając z przysługującego mu prawa, zdecydował się na zmianę 25 ze 100 osób wchodzących w skład PKA. – Chodziło mi o to, by w Komisji były reprezentowane wszystkie środowiska naukowe – mówił Wieczorek i zaznaczał, że są wśród osób powołanych znaleźli się także przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej. To ważne, bo do niedawna zarzucano PKA, że zasiadają w niej osoby związane z nowopowstałymi wydziałami kształcącymi lekarzy, w których jakość kształcenia nie jest najwyższa.

Czytaj więcej

Minister rządu Tuska zapowiada audyt wydatków Przemysława Czarnka

Do niedawna medycynę można było studiować na 24 uczelniach. Od tego roku akademickiego kierunek lekarski otworzyło aż 14 następnych uczelni, w tym politechniki czy uczelnie zawodowe, które dotychczas niewiele wspólnego miały z medycyną. Dziewięć z nich uzyskało negatywną opinię PKA, która jednak nie jest wiążąca dla ministra.

Jedną z takich uczelni była właśnie Politechnika Wrocławska, która także miała swojego przedstawiciela w PKA. Była nią prof. Joanna Rymaszewska z Wydziału Medycznego Politechniki Wrocławskiej. Lekarka od października kieruje Katedrą Neuronauki Klinicznej. Powołanie do PKA prof. Rymaszewskiej było  krytykowane przez Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). Młodzi lekarze wskazywali na paradoks, że uczelnie ma oceniać przedstawiciel uczelni, która uzyskała negatywną ocenę.

Teraz na liście członków PKA prof. Rymaszewskiej już nie ma.

Kto może zasiadać w PKA?

Polska Komisja Akredytacyjna (PKA) jest niezależną instytucją, która sprawdza i ocenia jakość kształcenia w szkolnictwie wyższym. Uczelnie, stowarzyszenia czy Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich mogą zgłaszać do niej kandydatów, ale to minister powołuje ostateczny skład. Czyli maksymalnie 100 osób ze stopniem naukowym co najmniej doktora.

Minister nauki Dariusz Wieczorek odwołał dotychczasowego szefa Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Był nim ks. prof. Tadeusz Stanisławski, prawnik, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego, w przeszłości związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Jego miejsce zajmie teraz dr hab. inż. Janusz Uriasz, profesor Akademii Morskiej w Szczecinie. Nowy szef zasiada w PKA od 2012 r.  

Ile osób w PKA odwołał minister Dariusz Wieczorek?

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Uczelnie wyższe
Studencka afera wizowa. Jak rekrutacja na studia w Polsce stała się przepustką do Europy
Uczelnie wyższe
Szkoły wyższe stoją przed ogromnymi wyzwaniami
Materiał partnera
Koźmiński w światowej czołówce uczelni biznesowych
Materiał Promocyjny
Umiędzynarodowienie jest nauce potrzebne jak powietrze
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Uczelnie wyższe
Jak zatrzymać młodych lekarzy w Polsce?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą