Rozmowy zaczęły się dziś o godzinie 10. Po 20-minutowej przerwie wrócono do rozmów.

Źródła Wirtualnej Polski twierdzą, że związki nauczycielskie (ZNP i FZZ), które dążyły do tego spotkania, nie mają dla rządu żadnych nowych informacji. Mimo zapowiedzi jedna związki nie przedstawiły żadnych propozycji, które miałyby ułatwić dogadanie się z rządem.

Propozycji dla związków nie ma też strona rządowa, która już wcześniej zapowiedziała, że na spotkanie przyjdzie z porozumieniem podpisanym wcześniej przez NSZZ "Solidarność" nauczycieli.

Rząd zaproponował ponownie podwyżkę od 1 września 2020 r. 250 zł dla nauczyciela dyplomowanego przy wzroście pensum o 90 minut.

Szef ZNP Sławomir Broniarz ponownie na te propozycje nie przystał.

Podczas rozmów zniecierpliwienie stanowiskiem obydwu stron miała wyrazić szefowa Centrum Dialogu Społecznego Dorota Gardias. Wprost spytała, gdzie są zapowiadane przez nie nowe propozycje.

Z informacji WP wynika więc, że nie ma szans na dogadanie się strony rządowej z nauczycielami przed Wielkanocą. Pozostają próby porozumienia podczas rozmów "okrągłego stołu", zaproponowanego przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Inne media, w tym TVN24, twierdzą natomiast, że rozmowy są trudne, ale obie strony nieznacznie zmodyfikowały swoje stanowiska. Na razie brak szczegółów.

Dziś 11 dzień strajku nauczycieli w Polsce.