Reklama

Minister Piontkowski: W tej chwili nauczyciele nie mają powodów do tego, aby strajkować

- Rozmawiam ze wszystkimi centralami związkowymi - poinformował minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Wyraził przy tym nadzieję, że rozmowy te "przyniosą jakieś propozycje", ale wdrożyć je w życie będzie można dopiero po wyborach.

Aktualizacja: 19.08.2019 14:19 Publikacja: 19.08.2019 13:18

Minister Piontkowski: W tej chwili nauczyciele nie mają powodów do tego, aby strajkować

Foto: Fotorzepa/ Marta Bogacz

qm

Nauczyciele nie odpuszczają protestów, a nastroje wśród pedagogów się radykalizują – wynika z raportu opracowanego na prośbę Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego.

Dokument, do którego dotarła „Rzeczpospolita", został przygotowany przez naukowców z uniwersytetów: Warszawskiego, Jagiellońskiego i Gdańskiego. Z opinii zebranych od ponad 7 tysięcy nauczycieli wynika, że 41 proc. z nich uważa ogłoszenie nowego strajku za potrzebne. Poparcie dla protestu rośnie – do 66 proc. – gdyby nie wiązał się on z odejściem od tablic. Zaledwie 19 proc. nauczycieli uważa protest za całkowicie niepotrzebny.

Dowiedz się więcej: Strajk nauczycieli być może jeszcze przed wyborami

Innego zdania jest szef resortu edukacji. - Wydaje mi się, że w tej chwili nauczyciele nie mają powodów do tego, aby strajkować - powiedział Dariusz Piontkowski w rozmowie z Telewizją Trwam. - Wcielamy w życie, zgodnie z porozumieniem z „Solidarnością”, kolejną podwyżkę dla nauczycieli o prawie 10 proc. Łącznie z podwyżką ze stycznia tego roku da to około 15-procentową podwyżkę. To jest najwyższa podwyżka w ciągu jednego roku, jaką kiedykolwiek nauczyciele otrzymali - tłumaczył.

- Rozmawiam ze wszystkimi centralami związkowymi. Jestem już po takich rozmowach. Jesteśmy umówieni także na wznowienie trójstronnego stołu, przy którym usiądą nie tylko przedstawiciele rządu i związków zawodowych, ale też samorządów terytorialnych, bo te wszystkie trzy podmioty tak naprawdę współdziałają przy tym, co się dzieje w polskich szkołach. Mam nadzieję, że te rozmowy przyniosą jakieś propozycje, które będzie można wdrożyć w kolejnym etapie prac parlamentarnych po wyborach. Na razie, przede wszystkim, doprowadzą do tego, że będziemy rozmawiali, zamiast organizować akcje strajkowe - dodał minister edukacji narodowej.

Reklama
Reklama

Piontkowski zapowiedział też, że "wszyscy uczniowie, absolwenci szkół podstawowych i gimnazjów znajdą swoje miejsca w szkołach średnich". - Konstytucja gwarantuje każdemu uczniowi prawo do nauki do 18. roku życia. Samorządy wiedziały, że muszą przygotować odpowiednią liczbę miejsc. W skali całego kraju tych miejsc było o ponad 100 tys. więcej niż absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów - mówił. Ocenił, że obawy o to, czy wszyscy znajdą miejsca w szkołach "to były raczej ataki polityczne, nie mające żadnego rzeczywistego uzasadnienia".

Edukacja
Zrobili test „tajemniczego klienta" na polskich uczelniach. Większość oblała
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama