Reklama

Badania: Połowa rodziców chce zmian w polskim szkolnictwie

Co drugi rodzic jest niezadowolony z systemu edukacji. Zauważa, że nauka koncentruje się na sprawdzianach, a nie na rozumieniu tematu.

Aktualizacja: 09.11.2020 06:02 Publikacja: 08.11.2020 19:42

Od 9 do 29 listopada zawieszone zostają zajęcia stacjonarne dla uczniów klas I-III szkół podstawowyc

Od 9 do 29 listopada zawieszone zostają zajęcia stacjonarne dla uczniów klas I-III szkół podstawowych

Foto: shutterstock

Reforma edukacji przeprowadzona przez rząd PiS nie poprawiła sytuacji w szkolnictwie. Aż 51 proc. rodziców uważa, że polska szkoła powinna zostać zmieniona. Tego zdania jest 55 proc. matek i 47 proc. ojców – wynika z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinie, do których dotarła „Rzeczpospolita". W ich opinii to, co dzieje się w oświacie, zasługuje na co najwyżej trójkę z plusem.

Badanie zostało przeprowadzone metodą ankiety online na próbie 690 osób w dniach 14–28 października. – W czasie jego realizacji nastąpił powrót do nauczania zdalnego w większości typów szkół. To z pewnością ma wpływ na te nastroje, ale problemy mają źródła we wcześniejszych latach – komentuje wyniki Łukasz Mazurkiewicz, socjolog i prezes zarządu ARC Rynek i Opinia. – Można odnieść wrażenie, że polska szkoła postrzegana jest jako zbyt angażująca zarówno uczniów, jak i rodziców, którzy muszą „zarządzać" tym obszarem życia rodziny – dodaje.

Klasówki najważniejsze

Rodzice zwrócili uwagę na to, że programy nauczania są przeładowane. Uważa tak 53 proc. z nich, przy czym częściej takie opinie wyrażali rodzice uczniów szkół średnich niż podstawowych (odpowiednio 59 proc. i 51 proc.). Z kolei 56 proc. rodziców uważa, że zadań domowych jest za dużo. I to zarówno w szkołach podstawowych (54 proc.), jak i średnich (59 proc.). Blisko połowa ankietowanych jest zdania, że polska szkoła nastawiona jest na teorię, egzaminy, testy i klasówki, a nie na praktykę i zrozumienie tematu. A 47 proc. zauważyło, że dzieci mają zdecydowanie za dużo sprawdzianów. – Mimo dostrzeganego przeładowania materiału i czasochłonności edukacji polska szkoła niekoniecznie uznawana jest za skuteczną w przekazywaniu wiedzy. Jej nastawienie na umiejętności zaliczania egzaminów, nie na rozumienie zjawisk, to największa bolączka systemowa polskiej edukacji – komentuje Mazurkiewicz.

Uwagi zgłoszone przez rodziców nie dziwią prezesa ZNP Sławomira Broniarza. – Podobne postulaty zgłaszaliśmy już w ubiegłym roku podczas strajku nauczycieli – przypomina. – Zwracaliśmy uwagę na to, że program nauczania i system oświaty nie przystają do rzeczywistości. Od dawna zwracamy uwagę na to, że materiału jest tak dużo, że nauczyciel nie ma czasu na rozmowę z uczniem, bo musi pędzić z materiałem. Inaczej nie zdąży zrealizować programu.

Z uwagami rodziców zgadza się także Wojciech Gawlik, prezes fundacji Edu-Klaster działającej na rzecz poprawy sytuacji w oświacie. – Szkoła nie jest nastawiona na naukę i rozwijanie zdolności młodych ludzi, ale na egzekucję wiedzy. Zaliczenie sprawdzianów wydaje się być w szkole najważniejsze – tłumaczy. Dodaje, że nauka encyklopedycznej wiedzy jest fikcją, którą obnażyło przejście szkół w tryb zdalny. – Udaje się, że problemu nie ma, bo nauczyciele raportują realizację programu do kuratoriów, więc na papierze wszystko się zgadza – dodaje ekspert.

Reklama
Reklama

Nie tylko program

Jedną z pierwszych decyzji nowego ministra edukacji Przemysława Czarnka było odchudzenie podstawy programowej. Nowa ma być gotowa już w grudniu i do niej będą dostosowane egzaminy ósmoklasisty i maturalne.

– Tych zmian nie powinno się dokonywać w miesiąc. To niemożliwe – mówi Broniarz. – Chyba że będzie to polegało na usunięciu tych treści, które są sprzeczne z poglądami ministra – dodaje. Zdaniem prezesa ZNP powinna zostać powołana apolityczna rada ekspercka, która by opracowała nową podstawę programową.

Podobnego zdania jest też pedagog, prof. Marek Konopczyński, który w rozmowach z „Rzeczpospolitą" wielokrotnie powtarzał, że taka rada powinna rozpocząć pracę nad reformą systemu edukacji od odpowiedzenia na pytanie dotyczące filozofii szkoły i tego, jaka ona powinna być.

Czy zmiana samej podstawy programowej wystarczy? – Moim zdaniem zmiana powinna dokonać się także w głowach nauczycieli i rodziców, by przestali koncentrować się na ocenach. – Najważniejsze, by uczniowie w szkole dobrze się czuli. Wtedy łatwiej przyswajać wiedzę – mówi Gawlik. – Przykładowo: gdyby Rafa Nadal miał kłopoty z matematyką, nikt by nie wysyłał go na korepetycje, tylko zwiększył lekcje gry w tenisa. Innych uczniów należy traktować na podobnych zasadach.

Z badań ARC Rynek i Opinia wynika, że w Polsce z pomocy korepetytorów korzysta co trzeci uczeń.

Edukacja
Zrobili test „tajemniczego klienta" na polskich uczelniach. Większość oblała
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama