Rzecznik rządu potwierdził, że trwają obecnie analizy dotyczące obowiązkowego  noszenia maseczek.

Ponieważ wcześniejsze opinie i WHO, i ekspertów na ten temat zmieniają się i po początkowym odradzaniu korzystania z maseczek coraz częściej słychać o korzyściach, w Polsce również rozważane jest zalecenie noszenia masek poza domem.

- To musi być wprowadzone z chociaż niewielkim wyprzedzeniem, żeby każdy mógł taką maseczkę zakupić, czy też przygotować we własnym zakresie - mówił rzecznik.

Ponieważ wprowadzone dotychczas restrykcje obowiązują do 11 kwietnia, zapewne jutro zapadną decyzje w sprawie ich przedłużenia. Rzecznik rządu nie zdradził, czy będą zaostrzone, ale przyznał, że możliwe jest wprowadzenie ograniczenia liczby osób w zakładach usługowych, jak jest już w tej chwili w sklepach.

Jutro także zostanie podana do wiadomości publicznej decyzja dotycząca tegorocznych matur i egzaminów ósmoklasistów.

Rzecznik rządu stwierdził, że choć szczyt pandemii w Polsce przewidywany jest na przełom maja i czerwca, to trudno mówić o odmrożeniu gospodarki tuż po tym okresie.

- W tej chwili opracowywany jest plan włączania poszczególnych elementów gospodarki, ale nie ma jasnej daty jeśli chodzi o rozpoczęcie tego procesu - mówił Müller, wskazując, że zależy to od sytuacji epidemicznej.