Reklama

Dyskryminacja w szkołach

MEN przepytuje licea, technika i zawodówki w całym kraju, czy dają szansę na kształcenie uczniom niepełnosprawnym
Dyskryminacja w szkołach

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Czy były przypadki odmowy przyjęcia dokumentów kandydatów z powodu niepełnosprawności albo choroby przewlekłej? Czy wśród kandydatów byli uczniowie niepełnosprawni albo chorzy i z jakich przyczyn ich nie przyjęto? – na kilkanaście podobnych pytań musi odpowiedzieć dyrektor każdego liceum, technikum i szkoły zawodowej w kraju.

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce się bowiem dowiedzieć, czy uczniowie niepełnosprawni mają takie same szanse w dostaniu się do szkół ponadgimnazjalnych jak pełnosprawni rówieśnicy.

– Sprawdzamy, czy w szkołach ponadgimnazjalnych jest zagwarantowane konstytucyjne prawo do edukacji bez względu na to, czy uczeń jest niepełnosprawny lub przewlekle chory – wyjaśnia Bożena Skomorowska z biura prasowego MEN.

Ankiety do blisko 10 tys. placówek resort edukacji przekazał poprzez kuratoria. Pytania dotyczą przede wszystkim rekrutacji na nowy rok szkolny.

– Dyrektorzy będą też musieli podać wyniki rekrutacji sprzed dwóch lat, by porównać liczbę uczniów niepełnosprawnych lub przewlekle chorych wówczas przyjętych do szkoły – dodaje Bożena Skomorowska.

Reklama
Reklama

Szkoły mają odpowiedzieć do połowy września. Wyniki monitoringu Ministerstwo Edukacji Narodowej opracuje po 31 października 2010 r.

– Zdziwiłbym się, gdyby to badanie pokazało jakiekolwiek problemy z kształceniem niepełnosprawnych w Warszawie, bo miasto ma program skierowany do tych uczniów. Są przyjmowani do klas integracyjnych – twierdzi Wiesław Włodarski, prezes Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Ruy Barbosy w Warszawie, które prowadzi takie klasy. – Jestem jednak w stanie sobie wyobrazić szkoły, które boją się przyjmować uczniów z niepełnosprawnościami.

Aleksandra Nowak z małopolskiego kuratorium oświaty podaje, że w ostatnich latach nie było na ich terenie skarg dotyczących przyjęć uczniów niepełnosprawnych.

– Zdarzało się jednak, że nauczyciele nie respektowali orzeczeń z poradni psychologiczno-pedagogicznej o specjalnych potrzebach kształcenia jakiegoś ucznia i oceniali go na takich samych zasadach jak resztę klasy. Wynikało to czasami z tego, że dyrektor nie zapoznał wszystkich nauczycieli z treścią orzeczenia – wyjaśnia Aleksandra Nowak.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama