Z 340 tys. maturzystów, którzy przystąpili do egzaminów w maju, oblał co piąty. Ci, którzy nie zaliczyli tylko jednego z pięciu głównych przedmiotów (obowiązkowych trzech pisemnych i dwóch ustnych), mogą go teraz poprawić.
We wtorek w całym kraju maturzyści będą zdawać egzaminy pisemne. Według Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE) przystąpi do nich 56 170 osób. - Aż 43 tys. będzie zdawać matematykę - mówi wicedyrektorka CKE Mariola Konopka. Ten przedmiot jest obowiązkowy na maturze od2010 r.
Kolejne miejsca zajmują język angielski - poprawiać go będzie 7799 maturzystów, a trzecie - polski 3805.
Zdaniem Zofii Hryhorowicz, szefowej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej (OKE) w Poznaniu, powinno się zmienić sposób, w jaki uczy się matematyki. W innym przypadku problemy z przedmiotem, który przez 20 lat nie był obowiązkowy na egzaminie maturalnym, będą się powtarzać.
Za to dyrektorka OKE w Łodzi Danuta Zakrzewska zauważa, że tym razem z matematyką jest i tak lepiej niż w 2011 r. - Myślę, że z roku na rok sytuacja będzie się poprawiać - mówi.
- Idziemy ku lepszemu. Młodzież zaczyna rozumieć, że matematyka jest nieunikniona i zaczyna jej się uczyć - potwierdza Adam Makowski, matematyk, wicedyrektor Liceum Akademickiego w Toruniu, najlepszego w Polsce w rankingu „Rzeczpospolitej" i „Perspektyw" (on akurat problemu z poprawkowymi maturami nie ma, bo egzamin dojrzałości w jego liceum zdaje 100 proc. uczniów).
Dodaje, że w ubiegłym roku matura z matematyki była znacznie trudniejsza niż w tym. - Uzyskanie teraz 30 proc. z tego przedmiotu nie powinno stanowić problemu nawet dla gimnazjalisty, a jeśli ktoś nie był w stanie tego zaliczyć, to nie powinien zdać matury - mówi Makowski.
Pisemne poprawki zdaje się tylko we wtorek. Ustne egzaminy odbywać się będą przez cały tydzień.
Wyniki ustnych maturzyści poznają zaraz po nim. Pisemnych - 13 września, kiedy otrzymają świadectwa.