Marcin Karpiński, lider Pracowni Matematycznej Instytutu Badań Edukacyjnych (agenda nadzorowana przez Ministerstwo Edukacji), wylicza, że według rekomendowanego przez Ośrodek Rozwoju Edukacji programu nauczania matematyki na naukę tego przedmiotu w szóstej klasie szkoły podstawowej trzeba przeznaczyć 125 godzin lekcyjnych.

Ponieważ w tygodniu są cztery godziny matematyki do pełnej realizacji programu, według wskazówek ORE, potrzeba 32 tygodni nauki. Odliczając ferie i dni wolne od nauki, realizacja programu zakończy się pod koniec maja. Zwraca uwagę, że sprawdzian szóstoklasisty zostanie przeprowadzony 1 kwietnia i obejmie całą podstawę programową.

– Sprawdzian jest odbierany przez nauczycieli jako podsumowanie ich pracy, sytuacja, w której muszą się spieszyć z przerabianym materiałem lub rezygnować z pewnych treści, jest niekomfortowa, dlatego warto rozpocząć dyskusję na temat tego, jak przeorganizować obecny system egzaminowania – mówi „Rzeczpospolitej" Karpiński.

To jego reakcja na petycję do Ministerstwa Edukacji o zmianę w systemie organizacji sprawdzianu szóstoklasisty. Podpisało się pod nią blisko 3,5 tys. pedagogów, którzy chcą, aby przesunąć jego termin na czerwiec lub by MEN określiło, jakie treści z podstawy programowej nie pojawią się na sprawdzianie, tak by nauczyciele wiedzieli, jak dobrze przygotować uczniów do egzaminu.

Zgodnie z wytycznymi ORE kurs matematyki w szóstej klasie trwa do końca maja

„Wybór tak wczesnej daty uniemożliwi nam zrealizowanie całej podstawy programowej przed sprawdzianem. Spowoduje to różnice w poziomie przygotowania poszczególnych szkół i klas – nauczyciele indywidualnie będą musieli decydować, które treści pominąć. W niektórych wypadkach negatywnie zaważy to na przyszłości uczniów, którzy – nie ze złej woli, lecz na skutek wspomnianych okoliczności – nie opanują całego materiału" – napisali w petycji.

Nauczyciele zwracają uwagę, że przeprowadzenie sprawdzianu na początku kwietnia powoduje skrócenie nauki o niemal o 1/3 całego roku szkolnego.

Maria Bartoszewicz, nauczycielka matematyki z prywatnej szkoły podstawowej nr 92 w Warszawie, przyznaje, że w obecnym cyklu kształcenia, poprzecinanym feriami zimowymi czy świętami wielkanocnymi, brakuje czasu na doskonalenie praktycznych umiejętności matematycznych.

– Zdecydowanie lepsza byłaby sytuacja, gdybyśmy mieli na to miesiąc więcej, w mojej ocenie sprawdzian powinien być przeprowadzony w pierwszej połowie maja – przekonuje.

Karpiński tłumaczy, że sprawdzanie prac uczniów i związane z tym procedury zajmują około 20 dni, zatem możliwa jest sytuacja, w której sprawdzian można by przeprowadzić pod koniec maja. – Jak rozumiem, ograniczenia centralnej i okręgowych komisji egzaminacyjnych wynikają z niewystarczającej liczby pracowników, może zatem warto je dofinansować – dodaje.

Ministerstwo Edukacji zaznacza, że sprawdzian nie ma funkcji selekcyjnej, ale informacyjną.

Rzecznik MEN Joanna Dębęk przyznaje, że jego wynik pośrednio dostarcza informacji o skuteczności podejmowanych przez nauczycieli działań edukacyjnych.