Ponad tysiąc osób podpisało się pod utworzoną przez grupę polonistek-egzaminatorek maturalnych petycją skierowaną do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w sprawie warunków pracy podczas sprawdzania egzaminów. Petycja jest dostępna w sieci. 8 lipca, w dniu ogłoszenia wyników maturalnych, trafi ona do ministerstwa i CKE.  

Reklama
Reklama

Poloniści się skarżą: sprawdzanie prac z języka polskiego jest czasochłonne i skomplikowane

„W przeciwieństwie do przedmiotów opartych głównie na zadaniach zamkniętych lub krótkich odpowiedziach, egzamin z języka polskiego wymaga szczegółowej oceny dłuższych wypowiedzi pisemnych, analizy argumentacji, kompozycji, stylu, poprawności językowej oraz zgodności z wymaganiami formalnymi. Każde wypracowanie czytane jest co najmniej dwa razy ze względu na konieczność wstępnej oceny pracy. Od egzaminatora oczekuje się indywidualnego i uważnego podejścia do każdej pracy” – można przeczytać w petycji.

– Arkusze z języka polskiego są bardzo ciężkie i sprawdza się je dłużej. Czyli finalnie pracujemy najdłużej, zarabiamy najmniej – mówi Wioletta Roguska, egzaminatorka i osoba odpowiedzialna za petycję. A potem wylicza: Egzaminatorzy matematyki i języka angielskiego są w stanie sprawdzić ok. 90–120 arkuszy na poziomie podstawowym w ciągu 1 dnia. Natomiast egzaminatorzy języka polskiego są w stanie sprawdzić tyle samo arkuszy w 3 dni. To dlatego, że u nas jest znacznie bardziej czasochłonne ocenianie zadań otwartych, wypracowań i kryteriów jakościowych. Oznacza to realnie trzykrotnie większy czas pracy przy porównywalnej liczbie arkuszy – wyjaśnia egzaminatorka. – Generalnie my na sprawdzenie prac na poziomie podstawowym potrzebujemy 4-6 dni, podczas gdy nasi koledzy matematycy i angliści robią to w jeden weekend – dodaje Roguska. 

Czytaj więcej

Liczba osób, którym unieważniono maturę, wzrosła lawinowo. Powodem są telefony

A stawki? Za sprawdzenie jednego arkusza na poziomie podstawowym z języka polskiego egzaminator za część testową otrzymuje 30 zł brutto, a za wypracowanie 43 zł brutto. Za arkusz na poziomie rozszerzonym – 59 zł. Z kolei stawka za maturalny arkusz z matematyki na poziomie podstawowym to 40 zł brutto, a na poziomie rozszerzonym – 50 zł. Stawka za maturalny arkusz z języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym to 32 zł, a na poziomie rozszerzonym – 59 zł. – Może i u nas jest więcej, ale nieadekwatnie do nakładu pracy. I finalnie tracimy – tłumaczy Roguska. – Trzeba jeszcze podkreślić, że także nasze szkolenia przedegzaminacyjne są dłuższe, bo zajmuje nam całe piątkowe popołudnie. Szkolenie matematyków to zwykle dwie godziny przed samym sprawdzaniem. No i musimy wiedzieć, w jaki sposób oceniać uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz próbować rozszyfrować często nieczytelne pismo – dodaje egzaminatorka. „Warto zauważyć, że coraz więcej osób z uprawnieniami egzaminatora rezygnuje z pracy w zespołach sprawdzających, stąd konieczność sprawdzania w kolejnych latach większej liczby prac” – czytamy także w petycji. A poloniści po cichu przyznają, że jeśli w przyszłym roku stawki będą podobne do tegorocznych, nie podejmą się sprawdzania prac. – Miarka się przebrała – słyszymy.  

Buntujących się egzaminatorów – polonistów wspierają także aktywni w sieci nauczyciele. „Haniebnie niskie stawki oraz warunki pracy, które trudno uznać za godne, nie sprzyjają ani rzetelnemu, ani spokojnemu ocenianiu prac maturalnych. A przecież od jakości tej pracy zależy bardzo wiele. (…) Jeśli uważasz, że egzaminator zasługuje na godne warunki pracy, poświęć chwilę i podpisz petycję. Zanim ostatnia egzaminatorka zgasi za sobą światło” – zachęca w mediach społecznościowych „Polonistka poza schematami”.

Czytaj więcej

8 lipca wyniki matur 2026. Wiemy, ile punktów potrzeba, żeby dostać się na medycynę

CKE: Egzaminatorzy z języka polskiego zarabiają dobrze, ale powinni lepiej 

Jak tę petycję ocenia Centralna Komisja Egzaminacyjna? – CKE nie określa wysokości stawek wynagrodzenia egzaminatorów. Są one określone w rozporządzeniu Ministra Edukacji – podkreśla w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” prof. Rafał Zakrzewski, szef CKE. I tłumaczy, że te kwoty to „odsetek wysokości minimalnego wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego posiadającego tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym”. - Wysokość tych stawek – szczególnie w przypadku egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym, tj. 1,15 proc. stawki – wskazuje, że zauważony jest dłuższy czas potrzebny na sprawdzenie i ocenienie jednej pracy z języka polskiego. Stawka 1,15 proc. jest najwyższą kwotą wynagrodzenia za sprawdzenie i ocenienie pracy jednego zdającego. Zwiększenie kwoty wynagrodzenia w przypadku egzaminu z języka polskiego było jedną z zasadniczych przyczyn zmiany rozporządzenia w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów w 2023 r. – zaznacza Zakrzewski. I podkreśla, że od 2015 r. stawki wynagrodzeń egzaminatorów wzrosły ponaddwukrotnie. – Powyższe nie zmienia faktu, że CKE i MEN uważają, że stawki wynagrodzenia egzaminatorów powinny być wyższe i zgłaszają taką konieczność przy okazji każdej nowelizacji rozporządzenia określającego te wynagrodzenia – podsumowuje Zakrzewski.

Wyniki matur zostaną opublikowane 8 lipca o godz. 8.30.