Prekonsultacje nowej, okrojonej podstawy programowej skupiły uwagę głównie na liście lektur. Dyskusja o tym, czy „Syzyfowe prace” i „Quo vadis” są odpowiednie dla współczesnej młodzieży, „Romeo i Julia” nie namawia do ryzykownych zachowań i kogo śmieszy „Zemsta” są obecnie głównym tematem dyskusji o tym, czego w szkole uczyć się będą dzieci i młodzież.
A zmiany dotyczyć będą wszystkich przedmiotów – także matematyki, historii, nauk przyrodniczych, języków obcych. Także języka polskiego, bo okrojono też mocno gramatykę (np. kwestia utraty dźwięczności w wygłosie), ale także wykreślono zagadnienia dotyczące np. rozpoznawania środków perswazji i manipulacji w tekstach reklamowych.
Choć nie można wykluczać, że zagadnienia związane z reklamą i manipulacją pojawią się w ramach innych przedmiotów – informatyki, wiedzy o społeczeństwie czy nawet na godzinie wychowawczej.
Dyskusje potęguje fakt, że Barbara Nowacka zapowiedziała już likwidację HiT-u, czyli przedmiotu wprowadzonego do szkół przez PiS.
Zmiany w matematyce nie wzbudzają większych emocji. Nauczyciele przedmiotów przyznają, że są one kosmetyczne i nie zaburzają cyklu kształcenia.
Czego nie będzie na historii w podstawówkach?
Inaczej jest już z historią, przedmiotem, który był oczkiem w głowie poprzedniego ministra edukacji Przemysława Czarnka. Dyskusje potęguje fakt, że Barbara Nowacka zapowiedziała już likwidację HiT-u, czyli przedmiotu wprowadzonego do szkół przez PiS. Choć zapowiedziała, że znaczna część podstawy programowej nowego przedmiotu wprowadzonego w jego miejsce poświęcona będzie historii najnowszej.
Co zniknie z podstawy programowej z historii? W klasie IV wypadło np. zwycięstwo grunwaldzkie. Uczeń nie dowie się także, kim byli Zawisza Czarny, ksiądz Kordecki, Stefan Czarniecki ani Danuta Siedzikówna „Inka”. W starszych klasach nie będzie już szczegółowo omawiany starożytny Egipt czy Mezopotamia, a historia powszechna średniowiecznej Europy będzie przedstawiana tylko pobieżnie. Usunięto także szczegóły dotyczące historii XVI w., Stefana Batorego i Wiosnę Ludów.
Czytaj więcej
Ponad 50 tysięcy uczniów do szkoły wkłada mundury. To potężna siła. Tylko czy ktoś ma sensowny pomysł, jak ten potencjał wykorzystać?
Uczeń nie będzie też musiał znać najważniejszych bitew w XVII w. – ich zapamiętanie i odpowiednie usytuowanie w czasie sprawiało im wiele problemów. Wykreślono także zasadę trójpodziału władzy Karola Monteskiusza i zasadę umowy społecznej Jakuba Rousseau – choć tu też te zagadnienia mogą być omówione na innych przedmiotach.
Wypadły też powstania śląskie i powstanie wielkopolskie. A dotychczasowe sformułowanie „rzeź wołyńska” zostanie zastąpione jako „konflikt polsko-ukraiński na Wołyniu” – neutralne słownictwo ma zapewne nie wywoływać konfliktów między polskimi a ukraińskimi uczniami i nie wzbudzać wśród nich lęku. Nie będzie też osobnego miejsca na omówienie „roli Jana Pawła II i jego wpływu na przemiany społeczne i polityczne.”
W liceach zmiany kosmetyczne
Podstawa programowa w szkole średniej jest mniej okrojona – resort proponuje usunięcie szczegółowych informacji, ale w zasadzie nie wycina żadnej tematyki. Część zmian to przeniesienie z poziomu podstawowego do rozszerzonego. Choć pewne zdziwienie może budzić wykreślenie z podstawy programowej Ireny Sendlerowej.