Reklama

ZNP pisze do Morawieckiego. Chce odwołania Zalewskiej

Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o odwołanie z funkcji szefa MEN Anny Zalewskiej. Zarzuca jej "dewastację systemu edukacji, ideologizację procesu kształcenia i ograniczenie autonomii nauczycieli".
ZNP pisze do Morawieckiego. Chce odwołania Zalewskiej

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

ZNP wystosował w tej sprawie list do premiera, w którym wylicza dziesięć powodów, dla których minister powinna zostać odwołana. Związek pisze m.in. o "spowodowaniu chaosu organizacyjnego i kadrowego w szkołach", "pozorowaniu dialogu oraz posługiwaniu się nieprawdą i manipulacją" oraz "pauperyzację środowiska pracowników oświaty".

"Ostatnie miesiące to czas upominania się o spokój w polskiej szkole, to przeciwstawianie się pomysłom na dewastację systemu edukacji, ideologizację procesu kształcenia i ograniczenie autonomii nauczycieli. To bezustanna walka o zachowanie wysokiej jakości kształcenia, wynikająca z przekonania wielu środowisk, że wypracowany i doskonalony przez kilkanaście lat system sprawdził się i przyniósł wymierne efekty edukacyjne. To, co zostało przez lata wypracowane ogromnym wysiłkiem nauczycieli, rodziców, pracowników oświaty i samorządów terytorialnych, na skutek działań Ministra Edukacji Narodowej, zostanie zaprzepaszczone" - czytamy we wniosku ZNP.

Związek nazywa reformę edukacji, która została wprowadzona we wrześniu 2017 roku "nieprzygotowaną, chaotyczną, niezwykle kosztowną, krytykowaną przez liczne środowiska oświatowe, akademickie i dużą część rodziców". "Twarzą tych zmian jest minister edukacji Anna Zalewska" - podkreśla organizacja.

"Reforma ograniczyła szanse edukacyjne polskich uczniów, likwidując najlepiej wyposażone szkoły w Polsce i skracając o rok kształcenie ogólne. Powstały duże, zatłoczone szkoły podstawowe, pracujące na dwie, a nawet trzy zmiany. W roku 2019 nastąpi kumulacja roczników w liceach i technikach, a ponadto obserwujemy tłok w przedszkolach i brak miejsc dla trzylatków. Skrócenie o rok nauki ogólnej przed przejściem do kształcenia zawodowego może wpłynąć niekorzystnie na poziom wiedzy społeczeństwa i spowodować zawężenie kształcenia umiejętności radzenia sobie z wyzwaniami, które trudno obecnie zdefiniować" - ostrzegają nauczyciele

ZNP zwraca też uwagę na opinię rzecznika praw obywatelskich, który zwracał uwagę, że w nowej podstawie programowej "nie uwzględniono w wystarczającym stopniu treści dotyczących praw człowieka, wielokulturowości, przeciwdziałania dyskryminacji i stereotypom".

Reklama
Reklama

"Wdrożona przez minister edukacji Annę Zalewską reforma systemu oświaty przyniosła również wiele zagrożeń dla statusu pracowniczego i autonomii w wykonywaniu zawodu nauczyciela" - uważają autorzy wniosku do premiera. "Minister edukacji w dalszym ciągu nie przyznaje, że w wyniku reformy edukacji nauczyciele utracili pracę i będą ją tracić w czasie stopniowego likwidowania gimnazjów, czyli do roku 2019" - dodają.

Związek zwraca też uwagę na niekorzystne ich zdaniem zmiany w Karcie Nauczyciela oraz forsowanie "opresyjnego i nieprzemyślanego" systemu oceny pracy nauczycieli, który ma obowiązywać od września br.

"Ponadto wydatkowanie olbrzymich kwot na pokrycie kosztów związanych z wdrożeniem reformy, reformy która nie przyniosła oczekiwanych efektów, budzi uzasadniony sprzeciw społeczny" - podkreśla na koniec Związek Nauczycielstwa Polskiego. List do premiera został jednogłośnie przez zarząd główny ZNP.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama