Reklama

Strajk w oświacie niewykluczony. „Solidarność” czuje się oszukana przez PiS

Nauczycielska „S” czuje się oszukana przez PiS. Związkowcy podkreślają, że rząd nie jest godny zaufania.

Publikacja: 22.09.2021 21:00

Strajk nauczycieli w Polsce w 2019 roku.

Strajk nauczycieli w Polsce w 2019 roku.

Foto: Fotorzepa/ Jakub Mikulski

NSZZ Solidarność pracowników oświaty deklaruje, że „nie wyklucza żadnej formy protestu" włącznie ze strajkiem w szkołach. To odpowiedź na propozycje zmian warunków pracy i wynagrodzeń przedstawionych we wtorek przez Ministerstwo Edukacji i Nauki.

MEiN proponuje, by pensum nauczycieli zwiększyło się o cztery godziny z 18 do 22. Dodatkowo mają być wprowadzone godziny tzw. dostępności nauczyciela w szkole (osiem w tygodniu). Będzie to czas na wywiadówki, indywidualne spotkania z rodzicami, wycieczki, przygotowanie akademii, opiekę na dyskotekach i rady pedagogiczne. A od przyszłego roku wynagrodzenie nauczycieli każdego szczebla zwiększy się o ok. tysiąc złotych brutto.

Na zwiększone pensum nie zgadzają się zarówno związkowcy z „S", jak i Związku Nauczycielstwa Polskiego. Solidarność policzyła, że zwiększone pensum mogłoby oznaczać utratę zatrudnienia przez ok. 30 tys. pedagogów.

30 tys.

nauczycieli straciłoby pracę, według wyliczeń „Solidarności”

– To, co nam przedstawiono, to pakiet antynauczycielskich i antyoświatowych propozycji. Bulwersujący jest fakt złożenia nam projektu jeszcze bardziej niekorzystnych zmian, niż w maju tego roku. Przypominam, że w całości je odrzuciliśmy. Propozycje ministerstwa bynajmniej nie służą podniesieniu prestiżu zawodu nauczyciela. Są natomiast wyrazem braku szacunku dla tej grupy zawodowej i nieznajomości realnych warunków jej pracy – komentuje Ryszard Proksa, przewodniczący oświatowej „S".

Reklama
Reklama

Związkowców nie cieszą także zaproponowane podwyżki. – Analizujemy te propozycje. Ale już widzimy, że uwzględniając zmiany w pensum, wartość godziny pracy nauczyciela wzrośnie zaledwie o złotówkę. To są te same propozycje, które przed strajkiem nauczycieli złożyła nam Beata Szydło. Z tym że propozycje ministra Czarnka są lepsze o 50 zł. Pewnie z powodu inflacji – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Ale największe oburzenie związkowców wzbudza fakt, że MEiN zrezygnowało z powiązania wynagrodzenia nauczycieli ze średnią krajową.

Jesteśmy tą propozycją zaskoczeni i zbulwersowani, bo jest ona różna od tego, co wcześniej deklarował minister Przemysław Czarnek. Nie zostanie zrealizowany postulat, który rząd podpisał 7 kwietnia 2019 r., uzależniający nasze wynagrodzenie od średniej krajowej.

Ryszard Proksa, przewodniczący oświatowej „Solidarności”

– Nadal będziemy chodzić po politykach z kapeluszem i prosić o podwyżki – dodaje związkowiec.

„S" podkreśla, że to wszystko znaczy, że „rząd RP lekceważy porozumienia podpisane z NSZZ Solidarność, nie dotrzymuje swoich zobowiązań i nie jest godny zaufania".

Związkowcy tym bardziej mają poczucie, że zostali oszukani, bo obietnica rządu z wiosny 2019 r., była podstawą nie przystąpienia „S" do strajku nauczycieli. Związkowcy narazili się wówczas wielu nauczycielom, a część opuściła ich szeregi. Tamta decyzja „S" osłabiła też siłę strajku.

Reklama
Reklama

Związki zawodowe mają zaopiniować propozycje ministerstwa do 8 października. Kolejne rozmowy z MEiN zaplanowano za miesiąc.

Edukacja
Zrobili test „tajemniczego klienta" na polskich uczelniach. Większość oblała
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama