Reklama

Po niespełna tygodniu nauki pierwsze szkoły zaczęły przechodzić w tryb nauki zdalnej

Pojawiają się pierwsze ogniska zakażeń w placówkach edukacyjnych. Uczniowie przechodzą w tryb nauki zdalnej niezależnie od tego, czy są zaszczepieni czy nie.
Rok szkolny ledwo się zaczął, a w wielu miejscach uczniowie przeszli już na nauczanie zdalne

Rok szkolny ledwo się zaczął, a w wielu miejscach uczniowie przeszli już na nauczanie zdalne

Foto: EAST NEWS, Piotr Molecki

Przybywa zakażonych koronawirusem. We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 406 nowych przypadkach. To o 42,5 proc. więcej niż tydzień temu. Do 570 osób wzrosła też liczba hospitalizowanych.

Rośnie też liczba osób na kwarantannie. Obecnie jest to 58,5 tys. osób, o 5 tys. więcej niż przed tygodniem. Wszystko wskazuje więc na to, że zapowiadana czwarta fala zaczyna się rozkręcać.

Pierwsze zakażenia

406

nowych przypadków zakażeń koronawirusem potwierdzono we wtorek 7 września

Po niespełna tygodniu nauki pierwsze szkoły zaczęły przechodzić w tryb nauki zdalnej. Zakażenie koronawirusem wykryto u nauczyciela Zespołu Szkół Ekonomicznych w Radomiu. Zdecydowano o przeniesieniu wszystkich uczniów na naukę zdalną. – Na kwarantannę trafiło z tej szkoły 19 osób – mówi „Rzeczpospolitej" Małgorzata Gregorczyk, rzeczniczka radomskiego sanepidu.

W Warszawie, w Szkole Podstawowej nr 322 zakażony był uczeń, jego klasa przeszła na zdalne. W Grudziądzu z powodu wykrycia zakażenia u nauczyciela do domu zostali wysłani uczniowie klas 8 z dwóch szkół podstawowych, w których był on zatrudniony.

Reklama
Reklama

– Nie ma zagrożenia nauką zdalną poza incydentalnymi przypadkami – zapewniał jednak w RMF FM minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Ale na pytanie o to, w ilu szkołach już wprowadzono zdalne lekcje, ministerstwo już nam nie odpowiedziało.

Sanepid i dyrektorzy szkół wspólnie podejmują decyzje o zmianie trybu kształcenia. – Przeprowadzany dochodzenie epidemiologiczne i oceniamy ryzyko zakażenia – mówi Gregorczyk i dodaje, że sanepid ma już informacje o dwóch kolejnych ogniskach w szkołach na swoim terenie.

Przepisy umożliwiające przejście na nauczanie zdalne w związku z zagrożeniem zdrowia uczniów nie wprowadzają segregacji sanitarnej w związku z zaszczepieniem przeciwko Covid-19.

Anna Ostrowska, rzeczniczka resortu edukacji

– Osoby zaszczepione też mogą roznosić koronawirusa. Uczniowie zaszczepieni, którzy mieli kontakt z uczniem zakażonym koronawirusem, przejdą więc na zdalne nauczanie – mówi Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Ruszają szczepienia

Do tej pory w grupie 12–17 lat szczepionkę przyjęło 24 proc. osób. Wielu rodziców, decydując się na szczepienie dzieci, miało nadzieję, że w ten sposób unikną one nauki zdalnej. Teraz, gdy okazuje się, że tak nie jest, zainteresowanie szczepieniami może być jeszcze mniejsze. To problem, bo w trzecim tygodniu września mają one ruszyć w szkołach.

Ale nie ma wielu chętnych.

Reklama
Reklama

Te osoby, które miały się zaszczepić, już to zrobiły. Z możliwości przyjęcia szczepionki w trakcie szkolnej akcji skorzystają jednostki.

Dorota Klucznik, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Skierniewicach

Szkoły nie mają prawa zbierać informacji o tym, kto się zaszczepił. – Z nieoficjalnych informacji wynika, że większość naszych uczniów przyjęła już szczepionkę. Zapotrzebowanie na szczepienie zgłosiło więc zaledwie kilka osób na 18 klas – mówi Mariusz Łagocki, dyrektor XIX LO im. Powstańców Warszawy w Warszawie.

Bardziej niż szkolne akcje informacyjne do szczepień przekonały zagraniczne wyjazdy. – Najwięcej zaszczepionych uczniów jest wśród osób, które wyjeżdżały na zagraniczne wakacje. Grupa 31 uczniów wyjechała też na wymianę zagraniczną do Grecji. Tylko jedna osoba nie była zaszczepiona – mówi Dorota Klucznik.

Wielu uczniów niezaszczepionych jest wśród pełnoletnich. Ich szkolna akcja informacyjna raczej nie przekona. – Mają ugruntowane poglądy na ten temat – mówi Klucznik.

Ze względu na brak chętnych, ale też możliwości lokalowe, szkoły nie zorganizują szczepień na swoim terenie.

Nie słyszałem jeszcze o żadnym dyrektorze, który zorganizuje u siebie punkt szczepień.

Marek Pleśniar, Ogólnopolskie Stowarzysze Kadry Kierowniczej Oświaty

Reklama
Reklama

– Szkoły najczęściej usytuowane są w centrum miejscowości, blisko ośrodka zdrowia. Lepiej więc zorganizować wycieczkę szczepienną niż punkt u siebie – podkreśla Marek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich RP.

Dyrektorzy liczą jednak na to, że szczepienia uratują szkoły przed dłuższym zamknięciem. – Mam nadzieję, że jeśli nauka hybrydowa lub zdalna zostanie wprowadzona, to na krótko – mówi Mariusz Łagocki.

Zespoł ds. Covid-19 przy prezesie PAN w swoim najnowszym stanowisku wskazał, że efekty szczepienia uczniów w szkołach będą widoczne dopiero w listopadzie. Do tego czasu zalecane jest częste wietrzenie sal, maseczki i regularne testy uczniów.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama