- Resort edukacji jest jednym z trudniejszych, bardziej wrażliwych, ocenianych i przez nauczycieli, i uczniów, i rodziców - tłumaczyła była minister edukacji, obecnie europosłanka PiS Anna Zalewska sondaż, w którym badani zdecydowanie krytycznie wypowiedzieli się na temat działań ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
W sondażu przeprowadzonym na zlecenie Wirtualnej Polski przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna, zaledwie 6 proc. badanych "zdecydowanie pozytywnie" ocenia dotychczasową pracę obecnego ministra edukacji.
"Raczej pozytywnie" ministra ocenia również niewielki odsetek - taką ocenę Czarnek otrzymał od 10 proc. pytanych.
Negatywna opinię o działaniach Czarnka ma łącznie 52 proc. ankietowanych, w tym aż 39 proc. ocenia go "zdecydowanie negatywnie".
O pracy szefa resortu edukacji nie ma wyrobionej opinii jedna trzecia badanych - 31 proc. respondentów.
Nieco lepsze, choć nadal złe, są wyniki badania przeprowadzone wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym. W tym przypadku "zdecydowanie pozytywną" ocenę wystawia Czarnkowi 7 proc. pytanych, "raczej pozytywną" - 16 proc.
"Zdecydowanie negatywnie" ocenia ministra 34 proc. rodziców, "raczej negatywnie"- 13 proc.
O przyczyny tak niskich notowań Przemysława Czarnka Wirtualna Polska spytała jego poprzedniczkę, Annę Zalewską, obecnie w Parlamencie Europejskim.
Zalewska uważa, że na wyniki sondażu należy patrzeć przez "pryzmat bardzo trudnego roku" - trudnego przede wszystkim ze względu na pandemię i idące za nią obostrzenia również w nauczaniu.
- Myślę, że przed ministrem kolejne lata, zdrowy i stacjonarny rok szkolny i okazja do tego, by móc zaprezentować wszystkie swoje pomysły, a przede wszystkim dbałość o polską szkołę, uczniów i nauczycieli - mówiła Zalewska.
Była minister pytana, czy to oznacza, że Czarnek nie poradził sobie na stanowisku, oceniła, że "wszystko przebiegło tak, jak zostało zaplanowane" i przez resort edukacji, i zdrowia.
- Podejmowane decyzje były wynikiem pracy zespołu, to nie były decyzje jednoosobowe - tłumaczyła Zalewska.