Centralna Komisja Egzaminacyjna podała w piątek wyniki egzaminu gimnazjalnego 2010.
– Tak jak w latach ubiegłych wyniki z części humanistycznej są lepsze niż z matematyczno-przyrodniczej – mówi Teresa Chrostowska, kierownik Wydziału Egzaminów dla Uczniów Gimnazjów CKE.
Ponad 444 tys. uczniów trzydniowy egzamin pisało w kwietniu. Składał się z części humanistycznej, matematyczno-przyrodniczej i egzaminu z języka obcego. Średnio z testu humanistycznego gimnazjaliści zdobyli 30,34 punktu na 50 możliwych. Z matematyczno-przyrodniczego – 23,90 punktu.
– W części humanistycznej uczniowie lepiej poradzili sobie z zadaniami sprawdzającymi czytanie i odbiór tekstu kultury, a gorzej z tworzeniem własnego tekstu – opowiada Chrostowska. – Z kolei w matematyczno-przyrodniczej lepiej wypadło wyszukiwanie i stosowanie informacji, a słabiej zastosowanie wiedzy do rozwiązywania problemów.
Egzamin najlepiej napisali gimnazjaliści z miast powyżej 100 tys. mieszkańców. Słabiej wypadli uczniowie z małych miasteczek i wsi. Np. z części matematyczno-przyrodniczej uczniowie z dużych miast zdobyli średnio 25,77 punktu, na wsiach – 22,93 punktu.
Dlaczego tak się dzieje? CKE pełną analizę wyników przedstawi 16 sierpnia. Na osiągnięcia uczniów ma jednak wpływ wiele warunków np. dostęp do Internetu, dóbr kultury, wykształcenie rodziców i ich stosunek do edukacji.
Różnica między miastem i wsią jest też widoczna w wynikach z języków obcych. Podobnie jak rok temu, kiedy po raz pierwszy przeprowadzono tę część egzaminu, uczniowie w miastach zdecydowanie lepiej napisali testy z języków: angielskiego (np. duże miasto średnio – 33,38 pkt, wieś – 26,87 pkt), niemieckiego, francuskiego. Ich rówieśnicy na wsiach są zdecydowanie lepsi z języka rosyjskiego (duże miasto średnio – 19,12 pkt; wieś – 30,75 pkt).
– Szkołom na wsiach trudniej znaleźć nauczyciela języka obcego, więc pozostała tradycja uczenia języka rosyjskiego. W miastach nie jest on pierwszym językiem obcym nauczanym w szkołach – komentuje wyniki Ludmiła Stopińska, kierownik Wydziału Języków Obcych CKE. Dodaje, że w wiejskich szkołach przeważnie uczą doświadczeni rusycyści, którzy znajomość języka szlifowali na szkoleniach w Rosji. – Bardzo dbają o swoją pracę. Znam nauczycieli, którzy jeżdżą do domów dzieci, by z nimi dodatkowo pracować – dodaje Stopińska.
Języki włoski i hiszpański zdawali nieliczni uczniowie i tylko w większych miastach.
Wyniki egzaminu (oprócz części z języka obcego, które do 2012 r. traktowane są jak diagnoza nauczania) wraz z ocenami na świadectwie zdecydują o dostaniu się do szkoły ponadgimnazjalnej.