Szef KPRM Michał Dworczyk w RMF FM zapewnił, że egzamin jest niezagrożony, "chyba że wydarzą się jakieś ekstraordynaryjne sytuacje".
- Trzeba podziękować ponad 5 tysiącom osób, nauczycielom, którzy zgłosili się, żeby zasiadać w komisjach nadzorujących. Wielką pracę wykonali wojewodowie, kuratorzy oświaty i udało się skompletować komisje, dzięki czemu dziś mogą odbyć się egzaminy - mówił Dworczyk.
Szef KPRM poinformował, że przed północą skończył rozmowy z wojewodami i "jego wiedza na tę godzinę, na północ, jest taka, że cała sytuacja jest pod kontrolą".
Dworczyk zapewnił jednocześnie, że rząd chce rozmawiać ze strajkującymi nauczycielami. - Natomiast chcemy rozmawiać nad rzeczywistą zmianą. Chcemy, żeby oświata w Polsce była jak najlepsza. Chcemy, żeby nauczyciele zarabiali jak najlepiej - mówił. Dodał jednak, że podwyżki dla nauczycieli wymagają "zmiany systemu".
Szef KPRM podkreślił przy tym, że "w tym momencie podwyżek większych (dla nauczycieli) nie będzie, bo środki w budżecie na to nie pozwalają". Ale dodał, że aktualna jest propozycja rządu, by wprowadzić zmiany w systemie edukacji, po których nauczyciel dyplomowany w 2023 roku zarabiałby 8100 zł brutto. - Pan premier wczoraj zaproponował przyspieszenie, żeby to był początek roku 2022 - zaznaczył.