Nauczyciele strajkują od poniedziałku. Ich akcji nie przerwały egzaminy gimnazjalne, które rozpoczęły się wczoraj. 

Senator PiS Adam Bielan powiedział, że jego zdaniem termin strajku nie jest przypadku. Miał zostać wyznaczony w porozumieniu z PO.

- Tego nie wiem oczywiście. Natomiast jedno jest pewne, że swoimi działaniami wielu przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego, a na pewno przewodniczący Sławomir Broniarz daje powód do takich spekulacji - skomentował taką opinię szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Czytaj także: Drugi dzień egzaminu gimnazjalnego. Trwa strajk nauczycieli

- Chciałbym wierzyć, że jedyną intencją i przesłanką działań wszystkich osób zaangażowanych w organizację tego strajku - mówię o kierownictwie Związku Nauczycielstwa Polskiego - była troska o ucznia i nauczycieli. W moim przekonaniu jest wiele przesłanek, żeby postawić taką tezę, że do końca tak nie jest - dodał.

Szybko do słów Dworczyka odniósł się lider PO Grzegorz Schetyna. – To obraźliwa teza, którą politycy PiS, niemogący poradzić sobie z wytłumaczeniem, dlaczego do tego strajku doprowadzili, kują od kilku tygodni - powiedział w rozmowie z TVN24.