Reklama

Blogowy kontratak Hall

Minister edukacji napisała w Internecie, że decyzja prezydenta to hipokryzja. Wytknęła też, że jego wnuczka ma lepsze szanse od innych dzieci
Prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę, która zakładała m.in. obniżenie wieku szkolnego. Na zdjęc

Prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę, która zakładała m.in. obniżenie wieku szkolnego. Na zdjęciu podczas ubiegłotygodniowego spotkania z rodzicami przeciwnymi reformie z ruchu „Ratujmy maluchy”

Foto: Rzeczpospolita, Jak Jakub Ostałowski

„Weto do ustawy oświatowej z uzasadnieniem, że chodzi o dostęp do edukacji przedszkolnej, to dowód szczególnej hipokryzji” – napisała minister edukacji Katarzyna Hall w swym blogu. Tak zareagowała na to, że prezydent Lech Kaczyński w nocy z poniedziałku na wtorek ogłosił, iż nie podpisze nowelizacji ustawy oświatowej. Zapisano w niej m.in. obniżenie wieku szkolnego do sześciu lat.

Prezydent zarzucił ustawie, że nie zapewnia warunków do objęcia rocznym przygotowaniem przedszkolnym pięciolatków i obowiązkiem szkolnym sześciolatków, nadmiernie decentralizuje oświatę i że bez uzasadnienia pozbawia państwo prawa do zatwierdzania programów nauczania.

„To działanie w interesie utrwalania tego, co jest, czyli w obronie wszystkich tych dobrze sytuowanych, których stać na drogie przedszkole, także na planowanie kariery swojego dziecka według własnego pomysłu” – skomentowała w swoim blogu minister Hall i dodała: „Jedni wolą jeszcze przez rok dłużej to dobre, wysoko płatne przedszkole. Inni, jak córka Pana Prezydenta, zdecydują się na badanie swojego dziecka w prywatnej poradni i posłanie dziecka jako sześciolatka do dobrej szkoły, która bez względu na zmiany ustawowe znajdzie miejsce”.

Emocjonalny wpis zdziwił polityków. – Minister edukacji, tak jak minister spraw zagranicznych, powinien w komentarzach zachować powściągliwość – powiedział nam anonimowo jeden z posłów PO.

– Nie chcę nawet komentować tego wyrazu frustracji – dodał Sławomir Kłosowski, wiceminister edukacji w rządzie PiS.

Reklama
Reklama

Po kilku godzinach szefowa MEN wykreśliła w blogu słowa o córce prezydenta. – To pewnie był zbyt osobisty wpis – tłumaczy „Rz” Hall. – Odniosłam się w nim do słów pana prezydenta, który mówił, że jego sześcioletnia wnuczka i tak pójdzie we wrześniu do szkoły. Po chwili refleksji zmieniłam tekst, bo wciąż chodzi mi o to, by szukać szerokiej zgody wokół edukacji i razem naprawiać nierówności, jakie są obecnie. Poprawić to, że jedne dzieci stać na lepszą, płatną edukację od najmłodszych lat, a inne, które korzystają z edukacji bezpłatnej, zaczynają ją dopiero jako sześciolatki w tzw. zerówkach.

Minister podkreśla, że jej reforma ma sprawić, by bezpłatna nauka była tak samo dobra i mogli z niej bez obaw korzystać również rodzice pięciolatków, których nie stać na opłaty za przedszkole.

– Szkoda, że prezydent myśli odwrotnie – żałuje Hall.

Wczoraj wątki osobiste poruszył też szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. – Nie można patrzeć na oświatę przez pryzmat dobrych szkół niepublicznych, takich, w jakiej uczyła minister Hall – mówił, przedstawiając uzasadnienie weta, które dostanie Sejm. W 1989 r. Hall zakładała w Gdańsku pierwszą w mieście niepubliczną szkołę średnią.

Ustawa wejdzie w życie, jeśli Sejm odrzuci weto. To prawdopodobne, bo Lewica obiecała wesprzeć w tej sprawie PO i PSL.

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama