Reklama

Przybędzie psychologów w szkołach

Od września szykują się duże zmiany we wsparciu uczniów ze specjalnymi potrzebami.

Aktualizacja: 31.12.2021 10:36 Publikacja: 31.12.2021 07:00

Przybędzie psychologów w szkołach

Foto: AdobeStock

Szkoły zatrudnią więcej nauczycieli specjalistów (psychologów, logopedów pedagogów). Od września jeden etat ma przypadać na 50 uczniów. Większa szkoła na 100 uczniów powinna wygospodarować 1,5 etatu i 0,2 etatu na każdą następną setkę. Od 2024 r. limity te zostaną zmienione i trzeba będzie zatrudniać jeszcze więcej specjalistów. Ministerstwo Edukacji i Nauki pracuje nad ustawą o wsparciu dzieci, uczniów i rodzin.

– To dobrze, że w szkołach ma pracować więcej psychologów i że zostaną na to przeznaczone dodatkowe środki. Nie jestem jednak pewna, czy nagle znajdzie się tylu chętnych do pracy – mówi prof. Katarzyna Roszewska z UKSW.

Czytaj więcej

Samorządowy rzecznik na straży praw uczniów

– Pandemia sprawiła, że popyt na pomoc psychologiczną znacznie się zwiększył. Wzrosły też ceny wizyty. A psycholog w szkole będzie zatrudniony na podstawie Karty nauczyciela. Wynagrodzenie nie będzie więc dla niego atrakcyjne – twierdzi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. I dodaje, że samorządowcy obawiają się, czy rząd zabezpieczył wystarczające środki na zatrudnienie psychologów tak, by za zmianę prawa nie zapłaciły znów samorządy. Zwraca też uwagę na problem dostępności psychologów.

– W Polsce mamy między 18 tys. a 20 tys. psychologów, w tym psychologów biznesu i specjalistów komunikacji wewnętrznej. A by spełnić wymagania ministerstwa, kilka tysięcy z nich powinno zostać zatrudnionych w szkołach – mówi.

Reklama
Reklama

Najważniejszą zmianą jest jednak to, że orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego zostaną zastąpione przez oceny funkcjonalne. Ma to zwiększyć dostępność wsparcia przy jednoczesnym unikaniu etykietowania uczniów związanego z przypisaniem ich do określonego rodzaju zaburzeń.

– To przełomowa zmiana. Powinna pozwolić na bardziej elastyczne, zindywidualizowane wsparcie. Wszystko jednak zależy od finalnego kształtu przepisów – mówi Katarzyna Roszewska. I podkreśla, że i teraz, by uzyskać wsparcie, nie trzeba mieć orzeczenia o niepełnosprawności. Niestety ze względów finansowych oraz braków kadrowych szkoły podchodzą do orzeczeń bardzo rygorystycznie.

Z informacji MEiN wynika, że w ocenie funkcjonalnej będą uwzględniane obserwacje, jak dzieci funkcjonują w codziennych sytuacjach, jakie trudności napotykają oraz w jaki sposób na to wpływa środowisko. Analizowane będą też efekty uczenia się (ocenianie) i wyniki diagnozy specjalistycznej, jeżeli zostanie przeprowadzona (np. stwierdzenie zaburzenia). Celem będzie rozpoznanie barier utrudniających uczenie się i rozwój dziecka oraz ustalenie planu działań, który umożliwi przezwyciężenie barier.

Tak jak dotychczas będą funkcjonowały przedszkola i szkoły ogólnodostępne, integracyjne i specjalne oraz przedszkola i szkoły ogólnodostępne z oddziałami integracyjnymi lub specjalnymi.

Edukacja
Zrobili test „tajemniczego klienta" na polskich uczelniach. Większość oblała
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Edukacja
Komisja Etyki Reklamy: Zniżki w sklepach za oceny na świadectwie to nieetyczne praktyki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama