Minister edukacji po raz kolejny odniósł się do rządowych planów wprowadzenia od 1 marca obowiązkowych szczepień dla kilku grup zawodowych, w tym dla nauczycieli.
Obecnie szacuje się, że w tej grupie zawodowej zaszczepionych jest ok. 80-81 proc. nauczycieli. Czarnek jest zdania, że w przypadku wprowadzenia obowiązkowych szczepień zdecydowałoby się na nie kolejnych 10 proc. Pozostaje jednak 10 proc., które przyjęcia szczepionki odmawia.
- To jest nadal ok. 60-70 tys. wakatów, na które polskiego systemu nie stać - powiedział Czarnek.
Czytaj więcej
- Jakieś wspólne rozwiązanie wypracujemy. Nie możemy sobie pozwolić, aby polska młodzież znowu wróciła do nauki zdalnej czy hybrydowej - oświadczył...
Zdaniem ministra kwestię obowiązku szczepień należy szczegółowo przedyskutować i podejść do niej racjonalnie.
- Jesteśmy cały czas w ścisłym kontakcie z ministrem zdrowia, telefonujemy do siebie niemal codziennie, aczkolwiek musimy się spotkać na dłuższą debatę co do szczegółów ewentualnie takiego obowiązku, co do którego ja entuzjastą nie jestem - stwierdził polityk.
Czarnek podkreślił, że choć sam przyjął już trzecią dawkę, nie jest zwolennikiem "chamskiej retoryki" proszczepionkowej.
- Nie przyjmuję do wiadomości chamskiej retoryki, takiej tępej agitacji, propagandy w rodzaju ciemnogród, średniowiecze, nie naukowcy, XXI wiek, a wy jesteście gdzieś w lesie. To obrażanie ludzi, którzy z jakichś powodów mają lęki - powiedział minister edukacji.