Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski mówił na antenie RMF o podwyżkach dla nauczycieli. Pod koniec września minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że podwyżki będą od 1 września. Resort edukacji proponuje wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej.
- Dziś nauczyciele przeciętnie, oprócz 18 godzin tablicowych, które mają obowiązkowo, statystycznie pracują 3 godziny nadliczbowo. Czyli realnie 21 godzin tygodniowo przy tablicy - mówił Piontkowski.
Jak wylicza MEiN, od września przyszłego roku wynagrodzenia będą wynosiły brutto dla nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego – 4950 zł (wzrost o 1412 zł), dla nauczyciela mianowanego – 6400 zł (wzrost o 1306 zł), nauczyciela dyplomowanego – 7750 zł (wzrost o 1240 zł).
Czytaj więcej
– Środowiska lewicowo-liberalne i lewackie, które opanowały polityczne salony Brukseli, znane są z tego, że kompletnie nie przestrzegają traktatów...
- Mówimy o przeciętnym wynagrodzeniu. Proszę pamiętać, że są różnego rodzaju dodatki, m.in. dodatek stażowy. Nauczyciel dyplomowany z kilkunastoletnim stażem ma dodatek stażowy ok. 20 proc. - mówił wiceminister.
Prowadzący program Robert Mazurek zwrócił uwagę, że podwyżki będą wiązały się z większą liczbą godzin spędzanych w szkole. - Nie do końca tak. Przy godzinach nadliczbowych nie liczy się dodatek stażowy. Ustalmy, czy nauczyciel pracuje 40 godzin tygodniowo, czy 18 - mówił Piontkowski.
- Doprowadziliśmy do tego, że wzrosły wynagrodzenia nauczycieli o około 30 proc. - dodał. - Jeżeli uznamy, że nauczyciel pracuje 40 godzin w ciągu tygodnia, to nowe stawki są zdecydowanie wyższe niż stawki 40-godzinnego tygodnia pracy, które obecnie obowiązują - kontynuował.
Czytaj więcej
- Realizuję wszystkie punkty, które założyłem sobie zaraz na początku urzędowania i które przedstawiłem kierownictwu mojego ugrupowania, przede wsz...
- Wynagrodzenia nauczycieli to wynagrodzenia prawie 700 tysięcy osób. Podwyżka o 100 zł tylko nauczycielom dyplomowanym i mianowanym kosztuje grubo ponad miliard złotych. Minister edukacji nie ma oddzielnego budżetu, które może swobodnie wygenerować na wzrost wynagrodzeń - przekonywał Piontkowski.
- Przytłaczająca większość nauczycieli zarabia więcej niż minimalna krajowa. Uważam, że nauczyciel rozpoczynający pracę powinien więcej zarabiać. Do tego dążymy. Potrzebna jest zgoda premiera, rządu i większości sejmowej - powiedział wiceminister.
- Nie jesteśmy w stanie na poziomie ambicji warszawskich wyznaczyć wynagrodzenia nauczycieli - dodał.