– Początkowo się bałem, ale gdy dostałem test na ławkę, stres minął – opowiada Franek z niepublicznej podstawówki na Mokotowie.
Wszyscy uczniowie mieli taki sam zestaw pytań. Motywem przewodnim sprawdzianu byli matematycy i matematyka.
– Polecenia dotyczące fragmentu wiersza Jana Brzechwy „Sum", który opowiadał o rybie matematyku, były łatwe. Wydaje mi się, że ciekawie napisałem zaproszenie na wystawę znaczków – dodaje Franek.
Stołeczni uczniowie ocenili wczorajszy test jako łatwy.
– Ale zaświadczenie o wynikach dostanę dopiero 15 czerwca, wtedy będę wiedział, jak mi poszło – mówi 12--latek.
Do egzaminu obowiązkowo muszą przystąpić wszyscy uczniowie szóstych klas. To warunek ukończenia szkoły podstawowej. Wyniki nie są brane pod uwagę, gdy uczeń stara się o przyjęcie do rejonowego gimnazjum. Ważne są jednak w sytuacji, gdy chce się dostać do szkoły spoza swojego obwodu lub do placówki niepublicznej. A i to nie zawsze.
– Ja zdaję egzaminy do trzech szkół społecznych, a te już zorganizowały egzaminy wstępne. Czekam na ich wyniki – mówi Franek. Egzaminy obowiązują także do klas dwujęzycznych w szkołach publicznych.
W poprzednim roku najlepiej z egzaminem poradzili sobie uczniowie z podstawówek z Ursynowa, Bemowa, Wesołej i Żoliborza. Najsłabiej zaś ci z Pragi-Północ i Woli.
Zanim szóstoklasiści usiedli do sprawdzianu, ruszyła rekrutacja do publicznych gimnazjów. Trwa od 1 kwietnia do końca miesiąca. Kandydaci składają podania do wybranych szkół. Jedynie w Śródmieściu zapisy odbywają się przez Internet.
– Zalogowało się już ok. 400 uczniów, a miejsc mamy 2 tys. – mówi Andrzej Wyrozembski, naczelnik Wydziału Oświaty Śródmieścia. Ratusz zapowiada, że elektroniczne zapisy do wszystkich gimnazjów będą za rok.