Reklama

Protest w warszawskim zespole szkół

Strajkują uczniowie zespołu szkół nr 22 w centrum stolicy. Domagają się odwołania pani dyrektor oraz jej zastępcy.
Zespół Szkół nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego

Zespół Szkół nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego

Foto: materiały prasowe

Do protestujących przyjechała minister edukacji Anna Zalewska. Rozmawiała z dyrekcją. Rozmowy mają być kontynuowane. Decyzje, co do przyszłości dyrektorki mają zapaść jeszcze dziś.

Protest zaczął się w poniedziałek rano, jeszcze przed lekcjami. Oprócz kilkudziesięciu uczniów biorą w nim udział rodzice. Mają ze sobą transparenty, a nawet taczkę.

- „Żądamy odwołania dyrektorki" „Mamy dość mobbingu". „Cały „Konop" (zespół szkół nosi nazwę Emiliana Konopczyńskiego – red.) razem" – krzyczą uczniowie.

Uczniowie tłumaczą dlaczego protestują. – Ze szkoły cały czas odchodzą nauczyciele, którzy uczyli nas od początku. Nowi nie są kompetentni, a tylko zastraszają nas – opowiadają uczniowie.

Nie ma tygodnia, by niektóre lekcje były odwołane, albo prowadzone przez innych nauczycieli, którzy dostają zastępstwo. Zajęcia z niektórych przedmiotów np. języka rosyjskiego w niektórych klasach nawet się nie zaczęły.

Reklama
Reklama

Konflikt w szkole pomiędzy uczniami, ich rodzicami, a dyrektorką trwa już od kilku miesięcy. Zdaniem rodziców pani dyrektor zmusza do odejścia z pracy dobrych nauczycieli, a w ich miejsce zatrudnia swoich znajomych, znacznie gorszych merytorycznie.

– A przecież nasze dzieci przygotowują się do matury. Kto i jak ma to robić w tych warunkach? – pytała matka jednego z uczniów.

Dyrektorka zespołu szkół nr 222 Małgorzata Mroczkowska na antenie TVN 24 broniła się, że wcale nie zwalnia nauczycieli, bo... sami odchodzą.

- To ich powinno się pytać o przyczyny, a nie mnie – tłumaczyła. Podkreśliła, że tylko jeden nauczyciel odszedł z pracy z przyczyn organizacyjnych, bo zmniejszyła się ilość grup na zajęciach wychowania fizycznego. - Miał tylko pięć godzin zajęć w tygodniu - zapewniała pani dyrektor.

Przyznała, że już w czerwcu prosiła ratusz o mediatorów. Miasto nie przysłało ich wtedy. W szkole zjawili się oni dopiero we wrześniu. – Ale wtedy druga strona nie chciała już ze mną rozmawiać – mówiła dyr. Mroczkowska.

Pani dyrektor przyznała, że sytuacja w placówce jest niezwykle trudna, a jej zależy na tym, by jak najkorzystniej rozwiązać tę sprawę. - Chodzi tutaj o dobro uczniów – podkreśliła Mroczkowska.

Reklama
Reklama

Protestujący mówią, że za odwołaniem dyrekcji są też władze Śródmieścia, dzielnicy na terenie której znajduje się placówka. - Burmistrz opowiedział się za odwołaniem dyrektorki, bo kuratorium wykazało nieprawidłowości w funkcjonowaniu szkoły – zapewniają.

Ok. godz. 9 do szkoły przyjechała nowa minister edukacji Anna Zalewska. Po spotkaniu z dyrektorką zapowiedziała, że w placówce dojdzie do kolejnych spotkań z udziałem, władz miasta, dzielnicy i kuratorium, na których strony będą zastanawiać się jak rozwiązać problem. Pierwsze o 12. 30, kolejne o godz. 15.

– O godz. 15 powinny zapaść decyzje. Chodzi o bezpieczeństwo młodych ludzi – tłumaczyła minister Zalewska.

Pytana dlaczego przyjechała do protestującej szkoły tłumaczyła, że choć ma ograniczone kompetencje, to chciała tu przyjechać, by uczniowie nie poszli protestować pod MEN, czy pod kuratorium. – Szkoła to miejsce ich życia, więc jako dorośli powinniśmy im pomóc – tłumaczyła minister Zalewska.

Przed godz. 15 po spotkaniu z władzami dzielnicy, stołecznego ratusza pani dyrektor zespołu szkół nr 22 podjęła decyzję o dymisji. Uczniowie brawami  pożegnali swoją byłą dyrektor. - Dziękujemy - krzyczeli nie kryjąc zadowolenia. 

 – To pokazuje, że rozmowy mają sens nawet w sytuacjach skomplikowanych.  Pani dyrektor, która próbowała rozwiązać konflikty w swoim mniemaniu jak najlepiej, w porozumieniu z organem prowadzącym zdecydowała o dymisji – mówiła o 15 minister edukacji Anna Zalewska, która była w stołecznej szkole. Dodała, że szkoła ma swój rytm, według którego musi pracować. Teraz najważniejsze jest przygotowanie młodzieży do matury. 

Reklama
Reklama

Zadowolenia z rozwiązania nie kryła też Rada Rodziców. – Miejmy nadzieję, że szkoła wciąż będzie pod nadzorem dzielnicy, władz miasta i pani minister, którzy na bieżąco będą się przyglądać co tu się dzieje – mówili jej przedstawiciele. 

Edukacja
„Pokoloruj drwala” na maturze z matematyki. Mamy komentarz wiceszefowej MEN
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Edukacja
Tylko 700 absolwentów rocznie. Zainteresowanie tym kierunkiem studiów spada
Edukacja
Pisownia na nowo. Co zmieni się w polskiej ortografii od przyszłego roku?
Edukacja
Działaj i decyduj, czyli jak nauczyć młodych ludzi sprawczości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama