Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wyzwania stwarzają ekstremalne temperatury dla funkcjonowania polskich szkół?
  • Jakie przepisy Ministerstwa Edukacji Narodowej regulują kwestię wysokich temperatur w placówkach oświatowych?
  • Jakie uprawnienia przysługują dyrektorom szkół w sytuacji zagrożenia upałami?
  • Czy klimatyzacja jest priorytetową inwestycją w polskich szkołach, czy preferowane są inne rozwiązania modernizacyjne?
  • Z jakimi barierami finansowymi mierzą się samorządy w adaptacji szkół do zmian klimatu?
  • Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej rozważa zmiany w organizacji roku szkolnego w odpowiedzi na narastające upały?

Synoptycy przewidują, że tegoroczne lato będzie ekstremalnie upalne. Według kanadyjskich modeli średnia temperatura może być wyższa o 1,46 st. C niż wynosi norma. Już w czerwcu mogą czekać nas upały ok. 30 st. C. Nauczyciele mówią, że w takich warunkach uczyć się nie da. – Prowadzenie lekcji w upalną pogodę jest bardzo trudne. Zwłaszcza gdy szkoła znajduje się przy ruchliwej ulicy. Nauczyciel ma do wyboru: albo starać się prowadzić lekcję przy zamkniętych oknach w temperaturze nie do wytrzymania, albo otworzyć okno i próbować przekrzykiwać samochody – mówi „Rzeczpospolitej” Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Klimatyzacja niewątpliwie poprawiłaby komfort pracy i nauczycielom, i uczniom. Może to nie jest dziś inwestycja pierwszej potrzeby, ale w XXI w. i przy obecnych zmianach klimatycznych chyba warto by było zacząć na ten temat rozmawiać – dodaje.

Reklama
Reklama

Czy klimatyzacja w szkole to zbytni luksus?

Problem w tym, że wydatków w szkole nie brakuje. Czasami nie ma pieniędzy na mydło czy papier do ksero, więc w tej sytuacji klimatyzator wydaje się nadmiernym luksusem – choć w zakładach pracy, w biurowcach są one na porządku dziennym. „Rzeczpospolita” zapytała Ministerstwo Edukacji Narodowej, czy rozważa takie inwestycje w szkole.

Czytaj więcej

Mróz nie sprzyja nauce. Zajęcia w szkołach mogą być zawieszane

– MEN dostrzega problem zmian klimatycznych i we współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje przepisy dotyczące wysokich temperatur. Obecnie obowiązujące nie precyzują bowiem górnej granicy temperatury warunkującej zawieszenie zajęć w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych – poinformowała nas Ewelina Gorczyca, rzeczniczka prasowa MEN, dodając, że resort pracy przygotował projekt rozporządzenia regulującego kwestię temperatur w miejscu pracy, ale nie weszło ono w życie. – Prace nad nim zostały wstrzymane przez Stały Komitet Rady Ministrów 7 sierpnia 2025 r., który wyraził negatywną opinię o projekcie – dodaje Gorczyca.

Jaka jest więc sytuacja obecnie? Na podstawie obowiązujących przepisów dyrektor szkoły ma prawo zawiesić lekcje, gdy temperatura na zewnątrz i w salach jest niebezpieczna dla zdrowia uczniów i nauczycieli. – Fala upałów oraz awaria urządzeń wentylacyjnych i wynikające z niej przegrzewanie pomieszczeń szkolnych, w których znajdują się uczniowie, może być potraktowana jako takie zdarzenie – informuje Gorczyca. – A jeśli taka sytuacja utrzymuje się dłużej niż dwa dni, wprowadza się lekcje zdalne – dodaje.  

Klimatyzacja tylko w części szkół, powszechniejsza jest termomodernizacja budynków

Co z klimatyzatorami? – Ministerstwo Edukacji Narodowej obecnie nie ogłosiło bezpośrednich programów na zakup klimatyzatorów dla szkół podczas upałów. Niemniej można zwrócić się z takim wnioskiem do organu prowadzącego szkołę – zaznacza rzeczniczka MEN.

Czytaj więcej

Uczniowie mogą zimą wrócić do nauczania zdalnego

Samorządy mają świadomość tego, że muszą podejmować działania związane z dostosowaniem szkół do wysokich temperatur. – W nowych placówkach sale są już od początku klimatyzowane. Jest to już zapewnione na poziomie projektowania inwestycji. W starszych budynkach, w ramach remontów i modernizacji, montujemy klimatyzatory tam, gdzie ich brakuje – informuje nas Monika Dubec z wrocławskiego ratusza.

Znacznie częściej samorządy stawiają na termomodernizację – Tylko część szkół jest wyposażona w klimatyzację, a zdecydowana większość placówek przeszła termomodernizację, która poprawiła izolację budynków nie tylko przed zimnem, ale także przed nadmiernym nagrzewaniem się pomieszczeń w upalne dni – tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego w lubelskim magistracie.

Latem łatwiej o kontakt ze szkodliwymi bakteriami, które szybko namnażają się w wysokiej temperaturz

Latem łatwiej o kontakt ze szkodliwymi bakteriami, które szybko namnażają się w wysokiej temperaturze

Foto: PAP

Wszystko jednak rozbija się o pieniądze. A te łatwiej zdobyć na termomodernizację niż na klimatyzację. – Obecnie, z uwagi na astronomiczne koszty montażu, a następnie serwisu, Warszawa nie planuje wprowadzenia obowiązku instalowania wentylacji mechanicznej lub klimatyzacji we wszystkich szkołach i przedszkolach. Natomiast od kilku lat realizujemy program termomodernizacji budynków oświatowych – informuje „Rz” Monika Beuth ze stołecznego ratusza. – W obliczu postępujących zmian klimatu niezwykle ważne jest tworzenie programów zewnętrznych wspierających gminy w realizacji działań adaptacyjnych – dodaje z kolei lubelska rzeczniczka.  

– Z pewnością realizacja tego przedsięwzięcia we wszystkich jednostkach oświaty samorządowej wymagałaby planowania wieloletniego środków finansowych – wyjaśnia nam Radosław Paszkiewicz, kierownik Oddziału Planowania i Analiz Budżetu Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznań. – W przypadku wprowadzenia przez rząd programu finansowania lub dofinansowania samorządów w zakresie wyposażenia szkół i placówek oświatowych w klimatyzację oczywiście bylibyśmy zainteresowani udziałem w takim projekcie – dodaje.

Na klimatyzatory nie stać także Częstochowy. Jak informuje nas rzecznik prasowy miasta, Włodzimierz Tutaj, potrzeby oświatowe Częstochowy na 2026 r. zostały oszacowane na poziomie niższym od realnych potrzeb aż o 290 mln zł, co pokazuje, ile środków musi miasto dołożyć do obligatoryjnych wydatków w edukacji. – Koszty związane z wyposażeniem szkół w klimatyzację nie były szacowane. Ale gdyby miał to być projekt kompleksowy i objąć wszystkie placówki oświatowe, koszt byłby wysoki – wyjaśnia i dodaje, że nie wiadomo też, czy gdyby były pieniądze na ich założenie, miasto byłoby stać na późniejsze ich utrzymanie i serwisowanie.

Wydaje się więc, że znacznie tańszym rozwiązaniem będzie ograniczenie nauki w szkołach. „W sytuacjach wysokich temperatur miasto na bieżąco monitoruje prognozy pogody i pozostaje w kontakcie z dyrektorami szkół. W pierwszej kolejności stosowane są rozwiązania organizacyjne – np. skracanie lekcji, zmiany w planie zajęć czy inne działania, które pozwalają ograniczyć uciążliwość upałów przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości nauki” – poinformowano nas w Łodzi.  

Upały w szkołach. Czy wakacje powinny zaczynać się wcześniej?

Co roku w czerwcu na nauczycielskich grupach internetowych pojawia się ten sam temat – może by zmienić organizację roku szkolnego i zaczynać wakacje już w połowie czerwca, a rok szkolny – w połowie sierpnia? Nauczyciele zaobserwowali, że pod koniec wiosny zwykle są większe upały, a zmęczenie po całym roku nauki tym bardziej nie pozwala uczniom się skoncentrować na pracy. I często cały czerwiec poświęcony jest jedynie poprawianiu ocen.

Co na to MEN? – Prace nad opisaną ewentualną zmianą organizacji roku szkolnego nie są aktualnie prowadzone – ucina Ewelina Gorczyca z MEN. Sceptycznie do tego odnosi się także Sławomir Broniarz: – W Polsce rok szkolny zawsze zaczynał się 1 września i ja jestem do tej daty przywiązany – podsumowuje.