Lublin, 24 marca 2026 r.

List otwarty  do

J.E. Ks. Abpa Tadeusza Wojdy

Przewodniczącego KEP

Szanowny Księże Arcybiskupie,

Jestem stary, chory, nie oglądam telewizji i nie słucham radia. Jedynie wieczorem, razem z telewizją „Trwam” odmawiam różaniec i uczestniczę w Apelu Jasnogórskim. Między różańcem i Apelem, jak ksiądz Arcybiskup zapewne wie, ma miejsce krótkie rozważanie, niekiedy bardzo piękne, a niekiedy bardzo dla mnie trudne. W czwartki przemawia zazwyczaj  pan Macierewicz.

I otóż 19  marca, w Uroczystość Św. Józefa, w katolickiej telewizji, między jedną i drugą modlitwą, z powołaniem się na Ewangelię, Macierewicz wygłosił przemówienie pełne nienawiści, kłamstw i oszczerstw. Nie streszczam tego dziwnego przemówienia, jest dostępne w internecie. Ja osobiście znam niemal na pamięć wymysły i oszczerstwa Macierewicza, ale to oskarżenie wstrząsnęło mną tak, że postanowiłem dłużej nie czekać, ale pisać i wołać. Już dawno nosiłem się z zamiarem napisać do Przewodniczącego KEP – i teraz nadeszła pora na realizację. 

Czytaj więcej

o. Ludwik Wiśniewski: Czas zasypywać rowy nienawiści

W ciągu ostatnich dziesięcioleci kilkakrotnie słałem prośbę do Przewodniczącego KEP i innych biskupów, aby zechcieli ocenić, czy media: Radio Maryja, Telewizja „Trwam” i „Nasz Dziennik” są rzeczywiście mediami katolickimi. Prosiłem także, aby podjęli odpowiednie działania, które tylko biskupi podjąć mogą.

Ja w tych mediach odnajdywałem kłamstwa i oszczerstwa splecione ze straszeniem, że oto wrogie siły – zagraniczne, ale także nasze rodzime – dążą do zniszczenia Radia Maryja, Kościoła, Polski i polskiej kultury.

Byłem świadkiem, jak poważni ludzie opuszczali Kościół mówiąc, że skoro biskupi nie reagują na podłość w Kościele, to przynależność do takiego Kościoła nie ma sensu. Byłem świadkiem, jak starsi, często chorzy, życzliwi i dobrzy ludzie, nasłuchawszy się oskarżeń przeplatanych modlitwą, a płynących z maryjnego radia, stawali się agresywni, widzący wszędzie wroga, po prostu chorzy. Byłem świadkiem, jak dzięki tym „niby katolickim” mediom, łamały się znajomości, braterstwa i przyjaźnie.

Prasa światowa donosi, że obecnie laicyzacja zbiera wśród narodów, właśnie w Polsce, największe żniwa. Wielu Polaków, najczęściej młodych, porzuca Kościół, a także chrześcijaństwo. Nie ma chyba fachowych badań, jakie są tego przyczyny. Z moich osobistych obserwacji wynika, że wśród wielu różnych przyczyn niebagatelną rolę odgrywa rozpowszechniona opinia o matactwach w „Kościele jednej partii”. Taki Kościół – słyszą młodzi – trzeba omijać z daleka.

Tyle lat, tyle lat próśb, nie tylko oczywiście moich. Prosił zacny profesor Luft, prosili znakomici chrześcijanie, a ich nazwiska to chluba naszego Narodu.

Czytaj więcej

O. Ludwik Wiśniewski: Kościół nie może być polityczny

Jeszcze raz pokornie proszę w swoim i nie tylko w swoim imieniu, aby ksiądz Arcybiskup spowodował, by przeprowadzono rzetelne badania, czy i na ile w mediach: „Radio Maryja”, Telewizja „Trwam” i „Nasz Dziennik” są elementy sprzeczne z ewangelicznym chrześcijaństwem. Proszę też o odpowiednie decyzje, jeśli ksiądz Arcybiskup uzna to za stosowne. Wielokrotnie słyszałem, że wspomniane media należą do Zakonu i wobec tego biskupi są bezradni. Księdzu Arcybiskupowi nie muszę wyjaśniać, że zakony w sprawach duszpasterskich w pełni podlegają biskupom. 

Wspomniane media nie mają obecnie zbyt wielu słuchaczy, ale w moim przekonaniu wciąż niszczą ludzi i przyczyniają się do utrwalania podziałów w polskim Kościele.

Z całym szacunkiem,

Ludwik M. Wiśniewski OP

P.S. Korzystam z okazji, aby podziękować za list Episkopatu w 40. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w synagodze. Pragnę także powiedzieć, że ma miejsce wśród katolików wielkie oburzenie za brak reakcji Episkopatu na to, co mówi i wyczynia – powołując się na Ewangelię – Grzegorz Braun.

Ludwik OP

Ludwik Wiśniewski

Dominikanin, duszpasterz akademicki, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.