To wbrew pozorom nie był łatwy wyjazd dla Katalończyków. Choć Albacete gra na co dzień w drugiej lidze, to w poprzedniej rundzie sprawiło sensację, eliminując Real Madryt (3:2) po bramce w doliczonym czasie.

Kibice gospodarzy liczyli, że będą świadkami kolejnej niespodzianki. Ale piłkarze Hansiego Flicka nie dali się zaskoczyć, choć emocje były do samego końca.

Puchar Króla. Robert Lewandowski nie wykorzystał szansy

Trener Barcelony dokonał sześciu zmian w porównaniu z ligowym meczem z Elche. Na boisko posłał m.in. Roberta Lewandowskiego, a Ferran Torres zaczął spotkanie na ławce.

Czytaj więcej

Karim Benzema zmienił klub, Cristiano Ronaldo strajkuje

Główne role przypadły jednak Lamine Yamalowi i Ronaldowi Araujo. To oni zdobywali bramki, a polski napastnik nie wykorzystał żadnej ze swoich okazji i po nieco ponad godzinie opuścił murawę.

Wydawało się, że Katalończycy mają wszystko pod kontrolą, ale trafienie Javiego Moreno wprowadziło w ich szeregach nerwy. Tym bardziej, że chwilę później VAR anulował gola Torresa, a gospodarze poczuli, że mogą zdążyć doprowadzić do dogrywki. Zostawili po sobie dobre wrażenie, ale wyrównać nie zdołali. Kibice Barcelony odetchnęli z ulgą.

Finały Ligi Mistrzów i mundialu w Barcelonie?

Na pierwszy mecz półfinałowy nie trzeba będzie długo czekać – zostanie rozegrany jeszcze w lutym. W środę i czwartek o awans do najlepszej czwórki powalczą Valencia – Athletic Bilbao, Deportivo Alaves – Real Sociedad i Betis Sewilla – Atletico Madryt.

Czytaj więcej

Mandela po tych golach płakał ze szczęścia. Wielki powrót RPA

Losowanie par półfinałowych w piątek, a kolejne spotkanie Barcelony – tym razem w lidze – już w sobotę. Na Camp Nou przyjeżdża Mallorca.

Katalończycy ogłosili, że chcą gościć finał Ligi Mistrzów w 2029 r. Będą się starać także o prawo organizacji finału mundialu 2030 – ich konkurentami będą Madryt (Santiago Bernabeu) i Casablanca (stadion Hassana II).